Chłopiec po technikum geologicznym.
Przydzielają go do grupy poszukiwawczej - orientacyjne wiercenia, a
więc dość krótkie, trwające zaledwie parę tygodni. On nowy, tamci to
fachowcy, grupa zgrana, każdy wie, co ma robić, znają też swoje - dość
zresztą proste - maszyny na wylot, idzie im wszystko składnie. On ani
nie jest obeznany z...